Czas na zmiany,  Relacje i komunikacja

Bycie sobą a media społecznościowe

Dlaczego boimy się być sobą w mediach społecznościowych? Świat online w tym temacie rządzi się dwiema stronami medalu. Z jednej życie w świecie, które najbardziej ceni sobie bycie jednostką indywidualną i postępującą w zgodzie z samym sobą, a z drugiej przymus dostosowywania się do innych i pokazywania życia innego niż jest w rzeczywistości.
 
Wielu ludzi coraz częściej zaczyna ukrywać swoje prawdziwe poglądy, cechy, słabości, myśli i uczucia. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Przez innych ludzi. Sami sobie gotujemy taki los.
 

Podłoże tego jest różne. Strach przed odrzuceniem, krytyką i brakiem akceptacji powodują, że udajemy kogoś kim nie jesteśmy. W mediach społecznościowych jeszcze bardziej jesteśmy na to narażeni.

Ludzie myśląc, że za swoim telefonem mogą być bezpieczni, mogą dużo i są nietykalni, wylewają swoje żale, frustracje, zazdrość czy trudne emocje na osobach pokazujących prawdziwych siebie. Co więcej chcą wywołać poczucie przymusu dostosowania się do ich oczekiwań czy ich wyobrażonego ładu.

Jeśli tego nie zrobisz masz to jak w szwajcarskim banku, że spotka Cię kara. Jaka? Krytyka Twojej osoby pod hasłami źle wychowanej, egoistycznej, bezczelnej. Na pożytku dziennym na koncie pojawią się komentarze z krytyką, niepochlebne a nawet raniące.

Pytanie jest jedno – jakim prawem? Każde konto czy to prywatne czy firmowe to czyjaś własność. I jego właściciel ma prawo na nim robić co chce, jak chce i pisać o tym, o czym ma ochotę.

Jedni są w stanie bronić tego swojego prawa głośno i otwarcie, inni to przemilczą a jeszcze inni wezmą to głęboko do siebie. Potraktują jako wyznacznik swoich słabych stron i stracą poczucie swojej wartości i sensu angażowania się na własnym koncie! Granice dawno zostały przekroczone.

Czy w takim razie warto być sobą w mediach społecznościowych?
 

Obserwując między innymi Instagram mam wrażenie, że wielu ludzi z obawy przed hejtem lub krytyką i wyśmiewaniem, zaczyna się ukrywać. Nie pokazują tego, co w nich dobre, wartościowe i mogłoby wnieść pozytywne elementy do życia innych. Spotykacie się z tym?

Z jednej strony potrzeba bycia sobą a z drugiej przymus zakładania płaszcza ochronnego. Jeśli tego nie zrobisz, to nie wiesz jak i kiedy, a tym bardziej od kogo dostaniesz pierwsze uderzenie.

Na Instagramie wiele osób zaczyna się zastanawiać nad sensem mówienia o swoich słabościach, problemach, poglądach, pomysłach, marzeniach i celach. A mówienie o sukcesach, mimo że mogłoby to wnieść coś inspirującego dla innych, tym bardziej nie wchodzi w grę. Bo dostaniesz po dupie!

Dowiesz się, że jesteś egoistą, lanserem a poza tym wcale tak nie jest i tylko udajesz i kłamiesz. I znajdą się tacy, którzy będą to próbowali za wszelką cenę udawadniać na milion sposobów. Idealnym i bardzo okrutnym przykładem takiego wręcz hejtu jest to, co dzieje się na profilu mamaginekolog. Całe szczęście Nicole to silna babka i walczy z tym głośno.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że to właśnie osoby atakujące, krytykujące i hejtujące mają problem ze sobą. Instagram czy inne social media stają się dla nich idealnym miejscem na wylanie swoich żali, frustracji, niepowodzeń, niskiej samooceny i braku poczucia pewności siebie.

Tym samym chcę Ci powiedzieć, że cokolwiek robisz w mediach społecznościowych, czy prowadzisz konto firmowe, czy pokazujesz swoje życie, swoje hobby, książki, psa, kota czy dzieci, to masz do tego prawo. Wyrażaj siebie na swoim koncie tak jak czujesz i chcesz.

Właśnie bycie sobą jest prawdziwym fundamentem sukcesu i zaufania innych ludzi.

Z Instgrama według mnie powinno korzystać się jak z wielkiej tablicy inspiracji. Podoba Ci się działanie danej osoby, lubisz jej zdjęcia, to o czym i jak mówi to dajesz jej o tym znać lajkując zdjęcia, posty i klikając „obserwuj”.

Jeśli ktoś czy coś Ci nie pasuje w danej osobie czy tematyce o jakiej mówi nie obserwuj, nie lajkuj, nie scrolluj jej konta, a tym bardziej nie komentuj krytycznie i tak jak to się zdarza wulgarnie i z agresją. Po prostu trzymaj się jak najdalej od tego konta.

Szanujmy się w świecie on-line nawzajem. Za kontami stoją prawdziwi ludzie, z prawdziwymi emocjami. Nikt nie dał nikomu prawa oceniania, hejtowania czy obrzucania błotem innych za to, co robi czy czego nie robi.

Nie daj się zaplątać w świecie mediów społecznościowych do tego stopnia, że się pogubisz a tym samym zatracisz prawdziwą siebie/prawdziwego siebie. Nie daj sobie wmówić, że to co robisz nie ma sensu i jest do dupy! Bo nie jest!

Czekanie na moment kiedy staniesz się kuloodporny na takie negatywne osoby również nigdy nie nastąpi. Ten czas na czekanie może nie tylko wpłynąć na utratę kontaktu z osobami na jakich Tobie zależy, utratę zaufania tych osób, ale również może doprowadzić do zaprzepaszczenia okazji, które nigdy już mogą się nie powtórzyć.

Zmarnujesz swój wkład i czas w rozwój konta ze strachu przed tymi krwiopijcami. A pamiętaj, że Twoje konto powstało z jakiegoś powodu, jakiś był w tym cel i z całą pewnością inni ludzie coś z tego wynoszą.

 

Jaką szansą jest więc autentyczność w świecie online?
 

To niewidzialny most między szczerym kontaktem z drugim człowiekiem. Możliwość zbudowania wielu bardzo fajnych relacji, w której nie ma sztuczności, fałszu czy manipulacji. A tak przy okazji manipulantów szczerze nie trawię!

To świecenie innym przykładem, że bycie sobą jest w cenie i zawsze procentuje.

Rada jest jedna. Bądź otwarty, szczery i prawdziwy i decyduj, co i ile chcesz w mediach pokazać.
Nie udawaj kogoś kim nie jesteś, tylko po to, aby zadowolić garstkę krytyków.

Jeśli masz ochotę mów o tym, co Cię dręczy, boli, denerwuje, cieszy, zadawala. I to do woli.
Kiedy coś Ci się nie podoba to mów o tym! Kiedy masz dylematy mów o tym! Kiedy odniesiesz sukces mów o tym!

Do tego wszystkiego masz prawo. Każdy człowiek odczuwa, ma emocje, problemy i sukcesy. Nikt z nas nie jest w czyimś teatrze, marionetką w czyiś rękach.

Każdy jest jednostką indywidualną, wyjątkową.

Bądź sobą!

Daj znać jakie jest Twoje zdanie o byciu sobą w mediach społecznościowych. Warto czy nie warto?

 
 

 

4 komentarze

  • nykowski_spaceruje

    Bardzo dobry i ważny wpis! Wiele osob powinno do niego dotrzeć. Ja osobiście uważam się za osobę silną i odporną na negatywną i nie konstruktywną krytykę frustratów, ale znam osoby, które nie są i wiem jak łatwo te osoby takie zachowanie potrafi zranić. Szacunek to bardzo duza moc, którą niestety nie każdy może nabyć. Przynajmniej nie po chwili poświęconej na przemyślenie swoich zachowań jeśli już ktos bierze pod uwagę przemyślenie siebie.
    Trzeba być sobą, ale do tego potrzeba tez twardej skóry. Nie każdy taką ma dlatego jest podatny na hejt. Niemniej trzeba o tym mówić i przypominać, a słabszym dodawać odwagi. Nie zostaje się bohaterem nie mając autorytetów czy innych bohaterów. Bądźmy cichymi ich bohaterami i ceńmy prawdę, pomagajmy słabszym.
    Ale mi esej się napisał przy kawce 🙂
    Miłego dnia! Świetny wpis!

    • @trzymajster

      Esej, który jest bardzo wartościowy! Bardzo dziękuję za opinię w tym temacie. I masz dużo racji pisząc, że osoby twarde, oporne na hejt i krytykę powinno po cichu wspierać te mniej odporne. Wierzę w to, że mówiąc o tym głośno jesteśmy w stanie choć trochę zawalczyć z tym trudnym tematem 🙂

  • Anka

    Bardzo dobry artykuł. Napisane w sposób oddający to, co faktycznie dzieje się w socjal mediach. Sama nie wiem, gdzie jest granica bycia sobą? Ale nie można dać się stłamsić i zatracać bycia sobą. Moje konto to moja przestrzeń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *