Rozwój osobisty

Samodyscyplina do czego jest Ci potrzebna?

Samodyscyplina to zbawienna cecha. Nie tylko pozwala wytrwać, gdy realizujemy swoje cele. Przede wszystkim pozwala działać pomimo braku motywacji. Do tego jest wyrazem miłości do samego siebie. I co więcej jest niezbędna jeśli planujemy coś w życiu osiągnąć. 
 

Czym jest samodyscyplina?

Samodyscyplina to umiejętność odróżnienia prawdziwych potrzeb, potrzebnych działań od zachcianek i prokrastynacji. To bardzo ważna cecha, której można się nauczyć. Nie daj sobie wmówić, że z nią się rodzisz, albo nie. Zdecydowanie jesteś w stanie w sobie ją wypracować. 

Dzięki niej będziesz robić coś a czegoś innego nie. Tym „nie” będą wszystkie działania, zajęcia czy rozpraszacze, które będą odciągały od działań przybliżających do realizacji twoich celi. 

 

 
Jak działa samodyscyplina?

 

Chodzi o to, aby nauczyć się skupiać na tym, co ważne dla Ciebie i działać wtedy kiedy trzeba. I tak jak wspominałam na początku pomimo tego czy się Nam chce czy też nie. Jednak by tak było należy zacząć od podstawowego elementu czyli eliminacji. Czego? Tych zajęć i działań, które zabierają Twój cenny czas. 

Wówczas będziesz w stanie zbudować pomost pomiędzy Twoimi działaniami a celami. Pomostem będą Twoje wszystkie kroki i zadania jakie będziesz podejmować by zbudować nawyk regularnego działania. I właśnie tutaj pojawia się samodyscyplina. 

Każdy z Nas ma w sobie wewnętrzną siłę do tego, aby osiągnąć to czego pragnie. Wyłącznie od nas zależy czy tą siłę w sobie odnajdziemy i będziemy potrafili z niej korzystać. 

 

Z początku może to się wydawać trudne, jednak z każdym kolejnym wytrwałym działaniem, nie tylko będzie się rozwijało samodyscyplinę, ale dotarcie do celu będzie znacznie łatwiejsze. 

Kluczem jest robienie małych kroków. Są to kroki, które pozwalają nie tylko wystartować, ale również wytrwać. Taki sposób działania pozwala zrealizować każdy cel. Niezależnie czy to będzie podróżowanie, własna firma, budowa domu, dieta. Cokolwiek. 

 

 

 
Jak ćwiczyć samodyscyplinę?
 

Odpowiedź jest banalna. Niczym Cię nie zaskoczę. Działając każdego dnia. Niezależnie czy masz nastrój czy nie. Czy jest pogoda czy jej nie ma. Postępując tak wyrobisz sobie nawyk, który stanie się Twoim najlepszym przyjacielem. 

Jednak warto pamiętać, że nie chodzi o to, abym na samym początku stawiać przed sobą cele, które będę przekraczały Twoje możliwości. Bo taką już mamy naturę, że jak coś na starcie Nas przerasta to uciekamy gdzie pieprz rośnie. Lepiej zacząć od małej górki niż od wielkości Mont Everestu. Łatwiej przebiec krótki dystans niż od razu maraton. Prawda? 

Działaj na zasadzie małych kroków a nawet kroczków. Jednak miej zawsze z tyłu głowy na uwadze swój główny cel. Co więcej błagam nie nakładaj na siebie od razu kilku celi bo się nakręcisz pozytywnie. Co za dużo to nie zdrowo. Zwłaszcza na początku. 

Aha! Nie zapomnij o swoim nastawieniu, które na całym etapie ma być pozytywne. Nawet jeśli po drodze napotkasz przeszkodę nie zniechęć się. Wręcz przeciwnie. Pokaż temu środkowy palec i działaj dalej. Bo w każdym z Nas jest wredna zołza, która będzie chciała na wielu krokach zniechęcić. Wyraźnie musisz powiedzieć jej: „Spadaj”. 

 

Na sam koniec zostawiłam kluczowy element, czyli trzy skuteczne sposoby na samodyscyplinę. 

 
1. Planowanie. 

Pewnie zastanawiasz się, co niby masz planować? Odpowiedź zawarta jest w jednym słowie – czas. Ważne, aby zapisywać sobie zadania do zrealizowania każdego dnia.

Nie martw się tym, że życie Twoje nagle stanie się sztywne i zabraknie w niej spontaniczności. Gwarantuję Ci, że tak się nie stanie. Bo życie lubi zaskakiwać i podkładać to, co niezaplanowane. Zapisywanie zadań nie tylko ułatwia ich realizację, ale pozwala również kontrolować dzień i dostępny czas. 

Z własnego doświadczenia wiem, że kiedyś jak nie zapisywałam sobie zadań często zdarzało mi się o nich zapomnieć. Jeśli nie wiedziałam w jakiej części dnia mam coś zrobić to przeważnie, albo to przeciągałam albo odkładałam i wszystko odbywało się pod wielkim napięciem. Obecnie wszystko działa jak należy, a ja tego czasu okazuje się mam znacznie więcej. 

Po prostu spróbuj planować. I pamiętaj, jeśli czegoś nie zrealizujesz nie biczuj się tym, nie krytykuj. To zupełnie naturalne, że czasami nie wszystkie zadania z danego dnia są zrealizowane. 

 
2. Nauka zaczynania. 

Zapewne ten punkt brzmi dziwacznie. Jednak często problem tkwi nie w samej drodze, ale właśnie w starcie. Jak to zrobić? Startem będą małe kroki wynikające z podziału celu na zadania. Zobrazuję to na przykładzie pisania pracy magisterskiej. 

Ważne, aby na samym początku nie myśleć o samym egzaminie czy ilości stron do napisania. 

Kluczowym elementem jest podzielenie sobie zadania jakim jest praca magisterska na etapy i skupienie się na najbliższym z nich. Etap ten jest właśnie startem. Po pierwszym zrealizowaniu etapu, gdy będziesz przystępować do kolejnego etapu pójdzie Ci to nie tylko łatwiej, ale również i  chętniej. 

Ja tak mam na przykład z prasowaniem. Prosta czynność, która jeśli okazuje się wyzwaniem(kobiety wiedzą jak często sterta prania wygląda niemal jak wielka góra), może stać się ogromnym przedsięwzięciem. 

Co więc robię? Dzielę pranie na części( na mniejsze kroki) i określam sobie czas prasowania. W praktyce jak już zacznę to działam nawet znacznie dłużej niż sobie założyłam. Ważne, że działa. 

 
3. Liny bezpieczeństwa. 

Brzmi tajemniczo prawda? To metoda, która pozwala Ci na zbudowanie własnego poczucia bezpieczeństwa. Często jest tak, że na pewnym etapie dosięgają Nas pewne obawy, strach i niepewność. Zupełnie normalne, naturalne i spotyka każdego bez wyjątku.  Liny mają być Twoją ochroną. Jednak ich grubość będzie zależała tylko wyłącznie od Ciebie. 

Trudność polega na tym, aby odpowiedzieć szczerze przed samym sobą na cztery pytania:

  1. Co najgorszego może się przydarzyć w trakcie realizacji?
  2. Co mogę zrobić jeśli tak się stanie?
  3. Co mogę zrobić już dzisiaj, aby zwiekszyć szanse na realizację mojego celu?
  4. Co mogę zrobić, aby zmniejszyć szanse na najgorszy scenariusz. 

Liny bezpieczeństwa nie tylko pomagają w realizacji celu, ale również wspomagają Naszą samodyscyplinę. 

 

Dobrnęliśmy do końca tego artykułu. Tak naprawdę o samodyscyplinie można napisać wiele. Tylu ilu w niej zwolenników, tylu znajdziecie również przeciwników. Jednak według mnie może to być najlepszy przyjaciel w osiągnięciu Naszych celi. Poprzez samodyscyplinę jesteśmy w stanie zmieniać siebie i swoje życie. 

Wierzycie w samodyscyplinę czy motywację w działaniach? 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *