Pozytywne nastawienie
Czas na zmiany,  Harmonia i relaks,  Rozwój osobisty

Nastawienie pozytywne do życia kluczem do spokoju.

Obok tematu nastawienia pozytywnego do życia nie mogłam przejść obojętnie. Bo jeśli mamy odczuwać szczęście, spokój i nie dawać się stresowi czy negatywnym emocjom to, czy chcemy czy też nie, nastawienie pozytywne do życia odgrywa kluczową rolę. I jak to w życiu bywa mamy prawo wyboru między pozytywnym a negatywnym nastawieniem. Z czego najczęściej korzystamy? Z czego powinniśmy? I jak zacząć wreszcie nastawiać się pozytywnie do świata wokół?
 

Bez owijania w bawełnę. 

 

Już na samym początku piszę z grubej rury. Jako naród mamy przeogromną tendencję do marudzenia, narzekania już od chwili, gdy tylko otworzymy oczy po nocy. Potrafimy sobie na dzień dobry fundować tysiące myśli, zaprzątać głowę pierdołami i nakręcać się jak zegarki. W końcu jest milion powodów do ponarzekania, a jeśli ich nie ma to sobie bez problemu je znajdujemy. Przyznać się bez bicia kto z Nas nie ma tendencji do samobiczowania? Kto z nas nie ma dni kiedy na siłę szukamy czegoś, na co można „psioczyć”? 

Szczerze kiedyś miałam tak dzień w dzień. Moje poranki zaczynały się nie tylko negatywnymi myślami, ale zwieszoną miną, co już z góry skazywało mój dzień na porażkę. No bo jak nagle z takim nastawieniem mój dzień miałby być udany i usłany uśmiechami? No nie da się. Oczywiście to wszystko rzutowało nie tylko na moje samopoczucie, zachowanie spokoju, ale również na życie zawodowe i prywatne. 

Jasne, że jeśli chodzimy do pracy, której szczerze nie cierpimy to ciężko wstawać z uśmiechem od ucha do ucha. Tak samo jeśli spotykamy się lub przebywamy w gronie osoby bądź osób, których nie lubimy lub które swoją postawą, zachowaniem czy słowami nas ranią. 

Jednak nie jest to sytuacja bez wyjścia. Dla mnie istnieje jedno ozwiązanie. Likwidujmy wokół siebie wszelkie przeszkody lub je zmieniajmy mimo, że nie jest to ani proste ani przyjemne. Toksyczni ludzie wokół(na marginesie o takich typach osobowości możesz przeczytać TUTAJ) lub środowisko zawsze będzie ogromną barierą w dążeniu do pozytywnych odczuć. 

Szczerze nie wiem czy bez odcięcia od siebie pewnych czynników, które wywołują u Nas takie a nie inne nastawienie można poczuć szczęście, spokój i wstawać dzień w dzień z uśmiechem na twarzy? U mnie dopiero zmiana pracy jak i solidna weryfikacja znajomości pozwoliła powoli odkrywać uroki pozytywnego nastawienia do świata i do dnia, który zaczynam zdecydowanie spokojniej niż kiedyś. 

 

Nastawienie a klucz do szczęścia. 
 

Zupełnie inaczej odczuwamy świat wokół jeśli witamy dzień z uśmiechem na twarzy. Ten lekki uśmiech, nawet wewnętrzny, wprowadza do dnia niesamowitą moc. Od razu wiemy, że ten dzień będzie fajny i zdecydowanie łatwiej pokonamy ewentualne trudności. Nie mówiąc o tym, że nie tak łatwo będzie nas wyprowadzić z równowagi, co czasami u wielu ludzi bywa celem. Ale tak jest! Niektórzy czerpią ogromną satysfakcję z popsucia komuś humoru, zdeptania go z błotem lub zagrania mu na nerwach. 

Sama technika nauki pozytywnego nastawienia do życia z teorii jest prosta. Jednak jej wprowadzenie do życia aż tak łatwe nie jest. Jesteśmy tylko ludźmi, u których buzuje wiele emocji o różnym nasileniu i to one w znacznym stopniu potrafią ograniczyć wprowadzanie zmian. Jednak nie ma zmian bez zmian. 

I jeśli naprawdę potrzebujemy w swoim życiu więcej spokoju, odczuwania szczęścia i harmonii musimy ze swojej strefy komfortu wychodzić. Nie będę pisać, że z dnia na dzień nagle będziemy wstawać z uśmiechem szerokim na całą twarz i krzyczeć: „ ależ to będzie piękny dzień”, „życie jest takie cudowne”. 

Jednak dzień po dniu mogą zachodzić w Nas takie zmiany, które przybliżać będą do takich reakcji. I myślę, że zdecydowanie warto podjąć tą rękawicę, bo zwyczajnie w świecie z pozytywnym nastawieniem żyje się o wiele prościej i przyjemniej. 

 

5 kroków do pozytywnego nastawienia. 
 

Poniżej daję Ci receptę na lek, który może zmienić nastawienie do życia na to bardziej optymistyczne. Co z tą receptą zrobisz nie mam już na to wpływu. Jednak namawiam Cię , abyś ją zrealizował. Z mojej perspektywy powiem tylko jedno – WARTO!

 

1. Pracuj nad Twoimi myślami. 

Ten krok według mnie jest najtrudniejszy, ponieważ tutaj toczysz walkę sam ze sobą. Jeśli mamy tendencję do samonakręcania się i do czarnych scenariuszy ta bitwa będzie niełatwym wyzwaniem. Toczenie wojny z samym sobą do najprzyjemniejszych nie należy. 

To, co pojawia się w naszej głowie ma bezpośredni wpływ na to jak działamy, jak reagujemy i jakie decyzje podejmujemy. 

Myśli mają ogromną moc. Wszystko to, co dzieje się potem ma swój początek właśnie w naszych głowach. Jedynym rozwiązaniem jest zmiana toku myślenia. Czas rozprawić się z czarnymi myślami lub naszą „wewnętrzną zołzą”(tak nazywam swoje myśli, które chcą mnie negatywnie nastawić lub zniechęcić). 

Nie będę wtłaczać, że możesz rozprawić się z tymi myślami raz na zawsze. Poćwiczyć a one porostu znikną. Tak nie będzie. Jednak możesz nauczyć się je kontrolować i tłumić w zarodku. 

Gdy tylko myśli wybiegają w negatywną stronę za daleko skup się na czymś innym. Przekieruj myśli na zupełnie inny tor. Przejmij ster i zacznij myśleć o czymś przyjemnym, wspominaj coś, co wywołuje uśmiech na twojej twarzy i jest dla Ciebie przyjemne. Jeśli zaś zmiana myślenia na pozytywne jest dla Ciebie zbyt trudna to idź na spacer, zacznij sprzątać, biegać, skakać lub cokolwiek rób, co tylko odsunie Cię od myślenia. 

 

2. Wdzięczność lub afirmacja. 

Wdzięczność to w pewien sposób nasza postawa do tego, aby doceniać to, co fajne w naszym życiu. Wokół Nas tyle dzieje się fajnego, że nie zwracamy na to uwagi. Wydaje się nam to takie normalne, że nie dziękujemy za to. Samo bycie wdzięcznym napędza do pozytywnego i nastraja optymizmem. 

Warto codziennie zadawać sobie pytanie: Co dzisiaj wydarzyło się fajnego? Za, co chcę podziękować? Co mnie dzisiaj pozytywnego spotkało? I od razu zachęcam do założenia na to specjalnego notesu lub system karteczki i jakieś pudełko, do którego będziemy je wkładać. 

Powiem Wam, że mi na początku sprawiało to ogromny problem. Zastanawiałam się, za co jestem wdzięczna bo przecież dzisiaj nic wyjątkowego się nie wydarzyło. Szukałam na siłę czego wyjątkowego, bo przecież wdzięczność powinna dotyczyć czegoś z efektem WOW.  Jaki to był błędny tok myślenia…tu nie chodzi o nic wyjątkowego, ale o naszą codzienność. I w końcu zrozumiałam, że powodów do wdzięczności mam ogrom. To, że jestem zdrowa, że wstałam z uśmiechem, że mój syn się przytulił, że dzisiaj świeci słońce, że wypiłam kawę na tarasie…

Dodatkowo wprowadziłam do swojego życia afirmacje, a więc cytaty, które mają na mnie działać pozytywnie. Fajnie by było, aby ten cytat bądź cytaty były dla Ciebie widoczne. Ja co jakiś czas zmieniam afirmację pod swoje potrzeby. Przykładów afirmacji w internecie można znaleść mnóstwo(np.tutaj) lub wymyślić swój. Jednak proszę Cię nie omijaj tego kroku, nawet jeśli teraz wydaje ci się on nawet głupi. Za jakiś czas zrozumiesz jaką moc może mieć powtarzana dzień w dzień afirmacja. 

 

3. Uporządkuj otoczenie. 

Ha! Dobrze widzisz, bo namawiam Cię do posprzątania Twojej przestrzeni wokół. Bo bałagan i chaos wcale nie pomagają. I nie chodzi mi tylko o porządek w domu, ale porządek wśród znajomych a nawet rodziny. Wsparcie jest ogromnie ważne i z całą pewnością nie potrzebujemy wokół siebie osób, które wręcz ciągną nas na dno. 

Więc czasami warto zweryfikować otoczenie wokół i je najzwyczajniej w świecie uporządkować. 

 

4. Dbaj o spokój. 

I tutaj wcale nikogo nie zaskoczę. Bo spokoju nie osiągniemy bez umiejętności odpoczywania. O tym dlaczego odpoczywanie jest takie trudne pisałam tutaj, więc zachęcam, żeby tam zajrzeć.

Przeciążenie prowadzi do totalnej dezorganizacji. A to z kolei do utraty kontroli nad życiem. 

Bez zaspokojenia trzech ważnych filarów naszego życia, a więc snu, odżywania i ruchu, nie jesteśmy w stanie zadbać o swój wewnętrzny i zewnętrzny spokój. I niestety mało jest nas, którzy w 100% skupiają się i zaspakajają swoje potrzeby. 

Nie ma, co ukrywać, że tempo życia, zobowiązania są wymówką na to, że nie jesteśmy w stanie tego spełnić na tyle na ile powinniśmy. I zapewne pewne grono się oburzy, że nie jest to kwestią wymówki, ale wynika z braku czasu. Jednak przepraszam, ale w to nie uwierzę, ponieważ sama przeszłam tą drogę. Od pseudo braku czasu i nadmiaru obowiązków, poprzez bunt, że to nie  wynika z moich wymówek ale realnej sytuacji,  a skończywszy na tym, że wszystko jest kwestią organizacji, priorytetów i znajomości swoich wartości w życiu. 

 

5. Twój krok. 

Wszystko jest w Twoich rękach i zależy od Twojego podejścia. To od Ciebie zależy, czy zrobisz pierwszy krok. Nikt ani nic nie zmieni za Ciebie postępowania ani nastawienia do świata wokół. 

Tylko każdy z nas z osobna ma moc, aby odmienić sposób postrzegania swojej rzeczywistości. 

Zacznij od szczerości wobec siebie i najzwyczajniej w świecie podejmij decyzję, że chcesz zmienić swoje nastawienie. 

Zacznij działać. Trzymam mocno kciuki. 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *