Harmonia i relaks

Odpoczywanie to bardzo trudna sztuka

Odpoczywanie to w dzisiejszych czasach niemodne słowo. Czy macie świadomość ile jesteśmy w stanie przeżyć bez wody, jedzenia, snu i bycia on-line?Wyniki badań są zaskakujące. Nie od dzisiaj wiadomo, że bez jedzenia utrzymamy się przy życiu około miesiąca a bez wody max tydzień. Nie śpiąc damy radę funkcjonować do 4-5 dni. Nic dziwnego prawda? Ale Uwaga! Bez internetu jesteśmy w stanie wytrzymać zaledwie kilka godzin. Uważam, że to jest chore. Czy odpoczywanie to naprawdę trudna sztuka? 
 

Zapewne nikt z Nas nie przyzna, że jest uzależniony od internetu i świata online. Przecież teraz to jest naturalne i normalne. Nie jest! To jest wręcz okrutne. Dlaczego o tym wspominam na wstępie? 

Ponieważ czas, który moglibyśmy przeznaczyć na zregenerowanie i odpoczywanie, marnotrawimy z telefonem bądź komputerem w ręku. 

 

 

Wstyd postępowania. 

W takim systemie funkcjonowania nie da się uzyskać spokoju i pracować nad swoją koncentracją.  Co więcej odpoczywanie staje się totalną abstrakcją w dzisiejszym świecie. 

Napiszę więcej, takie zatrwonienie czasu w telefonie w ręku stało się normą. Ktoś kto tak nie robi w oczach innych marnuje czas. Jak nic wówczas mamy do czynienia z leniem. Bo po co on nic nie robi? Przecież może tak wiele dowiedzieć się o świecie, utrzymywać kontakt z ludźmi…Zapewne mu się nie chce? 

A może ta osoba jest bardziej świadoma? 

Przykładem takiej osoby jestem ja sama. NIe ukrywam, że nie lubię korzystać z internetu bo lubię. Fajnie mieć dostęp do wszystkich informacji, móc nawiązywać „relacje” w mediach społecznościowych czy robić zakupy. Jednak robię to z umiarem, ponieważ mam świadomość jak ważne dla mojego dobra jest nicnierobienie. 

Ten czas kiedy nic nie robię pozwala mi dotrzeć w głąb samej siebie, pomyśleć, wyciszyć się. I naprawdę potrafię to robić, ponieważ wiem jakie to ma ogromne zalety dla mojego ciała i duszy. 

Więc poważnie i z pełną świadomością to napiszę, jeśli nie potrafisz tak spędzać czasu to wstydź się. 

 

 

Paradoks czasu. 

Niestety czas wolny na odpoczywanie zniknął już dawno temu. Został pożarty przez tempo współczesnego świata. 

Gonitwa za pieniędzmi, praca, wyścig szczurów, kariera zabiera nam sporo czasu, ale z drugiej strony wynika to z faktu, że się na to po cichu godzimy. 

Wszystko robimy szybko i na skróty, ponieważ nasza lista zadań jest tak długa, że doby nie starcza. W oczach innych chcemy, aby widzieli jak to bardzo jesteśmy zapracowani i ile potrafimy robić. 

Im mniej wolnego czasu tym lepiej. Bo inaczej wyjdziemy na nierobów. A to we współczesnym świecie nie jest dobrze postrzegane prawda?

Co więcej doszliśmy do takiego momentu, w którym mając czas wolny zapełniamy go na siłę, bo ogarnia nas poczucie znudzenia i braku tempa, więc na siłę nadajemy gorączkowy pośpiech wydarzeniom. 

 

 

Odpoczywanie bez poczucia winy.

Niestety ciężko jest zacząć odpoczywać bez zmiany sposobu myślenia. Nie działa to na zasadzie, że na odpoczynek musimy sobie zasłużyć. 

Bez wątpienia nie istnieje też coś takiego jak zgoda na nicnierobienie dopiero jak zrealizujesz wszystko na minimum 100%. 

To się należy najzwyczajniej w świecie naszemu organizmowi. I to zawsze wtedy, kiedy poczujemy taką potrzebę. To nic złego. 

Przemęczony organizm nie udźwignie kolejnej armaty zadań, jeśli nie pozwolimy mu na zregenerowanie baterii. 

Napiszę Wam coś znacznie ważniejszego. Najlepsze pomysły nie powstają wcale podczas pracy, lecz właśnie w trakcie odpoczywania. Kiedy nasz mózg, czyli nasza machina, się relaksuje to wówczas na wiele spraw patrzymy nie tylko świeższym spojrzeniem, ale też pojawiają się lepsze rozwiązania. 

Twórcze pomysły pojawiają się właśnie wtedy, kiedy na siłę nie staramy się ich przywołać. A najlepiej to się sprawdza podczas odpoczywania – po drzemce, na spacerze, w wannie. 

 

 

Budowanie siły stresu. 

Podsumowując moje wcześniejsze wywody takie podejście do życia na pełnych obrotach buduje w nas stres i frustrację. Z tego już bliska droga do problemów zdrowotnych czy psychicznych. Stres niczym cień będzie za nami chodził coraz głośniej dając o sobie znać. 

Doświadczyłam tego osobiście. Zawsze chciałam mieć rozplanowany czas i w dodatku cały. Jedyna wolna chwila to ta wieczorem zanim szłam spać, bo w końcu umyć się trzeba. Jednak to nie tak było. Bo ja do wanny szłam z telefonem i jeszcze potrafiłam pisać maile, siedzieć w tabelkach lub przeglądać internet.

Spać szłam zmęczona. Co więcej wstawałam zmęczona, sfrustrowana. Oczywiście, że odbiło się to na moim zdrowiu. I wówczas wtedy się obudziłam, w końcu mądry polak po szkodzie. 

Wiele zmieniłam. Obecnie odpoczywanie to ważny element każdego mojego dnia. Bardzo tego przestrzegam i widzę jak wiele się zmieniło na plus. Dlatego wiem o czym piszę. I proszę Was, abyście się zastanowili jak to wygląda u Was. 

 

 

Bądźcie odważni. 

Tym artykułem chcę Was wręcz błagać, abyście znaleźli w sobie siłę, aby w czasie wolnym nauczyć się odpoczywać. Oznacza to tyle i aż tyle, abyście potrafili być offline. 

Nie trzeba tego zrobić od razu, ale może zacznijcie, tak jak ja kiedyś, być offline na przykład od godziny 20:00. 

Jeśli jesteście osobami, które muszą sobie wszystko planować to tak zróbcie. Zaplanujcie sobie coś takiego jak „NIC”. To również bardzo pomaga w budowaniu nowego nawyku. 

Zdaję sobie sprawę, że czeka Was nieprzyjemna konfrontacja ze sobą samym i perspektywa zmiany dotychczasowego postępowania. Uwierzcie mi, że warto!

 

Jak to powiedział niemiecki filozof Walter Benjamin: „Szczęście to odnaleźć samego siebie i się nie przestraszyć”. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *