Czas na zmiany,  Rozwój osobisty

Oswoić tygrysa, czyli jak kontrolować złość

Najprostszym usprawiedliwieniem za stan naszej reakcji w postaci złości jest zwalenie winy na świat zewnętrzny. Naszego porywu nie dopatrujemy się w Nas samych i tego, co dzieje się w Naszym wnętrzu, lecz zawsze winny jest ktoś lub coś.
 

Zawsze to ktoś Nas denerwuje, irytuje i prowokuje. Głównie to sytuacja lub dana okoliczność doprowadza Nas do szału. My przecież jesteśmy święci i niewinni.

Niestety, ale za Twoim stanem emocjonalnym stoisz Ty. Nikt inny i nic innego. Jasne, że tempo życia jakie prowadzisz oraz poziom stresu nie sprzyja, aby dokonać autorefleksji i nazwać miotające Tobą emocje. Oczywiste jest, że zmęczenie powoduje, że Twoja odporność emocjonalna maleje i reakcje nie są takie jakie powinny być. Jednak nie usprawiedliwia to Twoich reakcji. Rozwiązaniem jest wziąć się w garść, nauczyć się nazywać emocje i zarządzać nimi w pełni kontrolowany sposób.

 

Do czego prowadzi złość?

Możliwości opanowania się przekreślają pojawiające się negatywne emocje takie jak złość, wściekłość, szał, frustracja a nawet irytacja. Rozwiązaniem nie jest zablokowanie źródła ich powstania, ponieważ takie podejście mocno wpływa destrukcyjnie na Twoją osobę. Dlaczego? Złość, która nie znajdzie ujścia i nie zostanie wyrażona kumuluje się i w pewnym momencie następuje ogromna eksplozja. Niczym bomba tyka coraz głośniej i głośniej, aż w końcu wybucha i zostawia po sobie ogromne zniszczenia.

Jeśli w danej sytuacji nie rozprawisz się z Twoją reakcją to przeniesiesz ją na inny obiekt. Wyobraź sobie, że wkurzył Cię szef. Pomimo natłoku zadań i informowania go o tym, dokłada Ci kolejne zadania a w Tobie wzrasta irytacja. Prawdopodobnie nie wyładujesz jej na szefie prawda? W końcu ryzyko za duże. Ale już na koleżance bądź koledze z pracy przy najbliższej okazji już tak. Tutaj konsekwencji za dużych nie będzie.

Kumulacja złości powoduje, że możesz stać się „nie sobą”. Nerwy Tobą szargają do tego stopnia, że na każdą błahostkę reagujesz na wyrost. Poza tym przy takim obrocie spraw, kiedy wszystko w Tobie wzbiera, a Ty eksplodujesz przy przypadkowej sytuacji, Twoje otoczenie uzna, że Ci odbiło. Reakcje są całkowicie nienaturalne i nie Twoje. Następstwem ich są wyrzuty sumienia i chęć cofnięcia czasu, by móc wszystko naprawić.

Ale to nie wszystkie destruktywne elementy. Człowiek funkcjonujący w ciągłym napięciu niszczy sam siebie. Pojawiają się objawy zdrowotne, takie jak: częste bóle brzucha, wrzody żołądka, egzema, wylewy, zawały a nawet nowotwory. To, co organizm potrafi sam sobie zrobić przechodzi Nasze wyobrażenie.

 

Jak radzić sobie ze złością?

Tylko w jeden sposób jesteś w stanie sobie pomóc. Przepracować problem. Dlatego musisz wiedzieć, co wywołało w Tobie takie emocje, jak do tego doszło, kiedy pojawiły się pierwsze reakcje, w jaki sposób.

Najważniejsza jest gotowość do zmiany własnej świadomości. Zwykle to jednak jest najtrudniejsze, ponieważ wymaga wysiłku z Naszej strony i rozpracowywania siebie. Przecież zdecydowanie łatwiej oceniać i pomagać innym, niż samemu sobie prawda?

Nad złością da się panować. Zapomnij o jej hamowaniu, walczeniu z nią czy tłamszeniu poprzez przekierowywanie myśli na coś innego. Złość należy przekierować na konkretny cel. W końcu to Twoje emocje, Ty za nie odpowiadasz i Ty nimi rządzisz. Nikt inny! Nie zakładaj płaszcza ochronnego, pod którym zawsze będziesz mieć szereg usprawiedliwień na to, że to cały świat i wszyscy dookoła są winni Twoich reakcji.

Podczas, gdy nie mamy wpływu na to,  co robi druga osoba, to już na to, jak zareagujemy tak. Nie ma, co zasłaniać się komentarzami w stylu: „Przecież mnie wkurzyła”, „Zirytowała mnie ta decyzja”, „Wkurza mnie, że to robi”. Zauważ, że Ciebie to wkurza, ale tą drugą stronę wcale nie musi. I właśnie ta przestrzeń między bodźcem a Twoją reakcję to idealne miejsce, aby zacząć racjonalnie reagować.

Nawet jeśli będziesz świadom swoich emocji to zdarzy Ci się wpaść w sidła złości. Nikt nie jest idealny i nikt nie potrafi tak w 100% panować nad sobą. Z pewnością to jak długo będziesz w tym stanie tkwić uzależnione jest od tego jak szybko uda Ci się poskromić przyczyny złości.

Stopniowo krok po kroku, dzień po dniu, doświadczenie po doświadczeniu ucz się stanu, w którym to , co kiedyś Cię irytowało, już nie wzbudzało nieprzyjemnych reakcji. Trzeba zdać sobie sprawę z rangi problemu i umieć być ponadto. To nie emocje Tobą rządzą, tylko Ty rządzisz emocjami.

 

Jak reagować na złość?

Złość wybuch niczym wulkan. Zanim to jednak nastąpi w pierwszej fazie pojawia się bezsilność, niepokój i brak możliwości wpływu na nią. Dopóki czujesz, że jesteś w stanie coś z tym zrobić dajesz radę, podczas gdy nie masz poczucia rozwiązania sytuacji wybuchasz.

Furia będzie do Ciebie wracała jeśli nie nauczysz się rozumieć emocji pod postacią strachu, gniewu, smutku, wstydu czy frustracji. Dla Ciebie może to tylko zestaw negatywnych emocji. Jednak każde z nich to osobny stan, inne przyczyny, inne znaczenie.

Załóżmy, że odczuwasz wściekłość, bo w domu dochodzi do ciężkiej rozmowy. Ogólnie aż kipi z Ciebie, serce wali jak oszalałe, puls wariuje.

W takiej sytuacji przeanalizowanie informacji, co jak i kiedy spowodowało w Tobie ten stan mija się z celem. Z uwagi na fakt, że mózg  „wariuje” w danym momencie, nie masz szans na logiczne myślenie i podjęcie racjonalnych decyzji. Na taki stan jest tylko jedno i jedyne rozwiązanie. Należy przerwać trudną sytuację. Mówiąc wprost – daj na luz.

Powiedz STOP i daj sobie czas, żeby poczuć się lepiej. Jak? Wyjście na świeże powietrze na parę minut, pójście do drugiego pokoju i skupienie się na głębokim oddychaniu czy chwycenie za odkurzacz i zrobienie małych porządków. Kwestia tylko jaka czynność sprawia, że potrafisz się wyciszyć. Różni ludzie mają odmienne metody, które im pomagają.

 

Emocje są nam potrzebne. Są naturalnie wpisane w Nasze życie.

Bez nich bylibyśmy robotami. Dzięki nim jesteśmy w stanie chronić swoje życie, swoje otoczenie i wyrażać siebie. Spełniają one bardzo ważną funkcję. Pozwalają kierować uwagę na to, co ważne, pomagają podejmować decyzje i są motorkiem napędowym do uruchamiania procesu zmian.

Podsumowując złość jest końcowym elementem łańcuszka całego zestawu emocji. Oznacza to tyle, że jeśli nie rozpoznajemy, nie kontrolujemy i nie komunikujemy wcześniejszych ogniw, furia pojawia się jako ostatnia deska ratunku. Ostatnia i zarazem najtrudniejsza do okiełznania.

Silne emocje ujawniają się zawsze wtedy, gdy dzieje się coś ważnego. Ważnego dla Nas i w Nas. Kiedy już rozpracujemy źródła złości i pozostałe emocje uzależniające ten stan jesteśmy w stanie dostrzec wartości jakie są dla Nas istotne. Dopiero wówczas jesteśmy w stanie uspokoić wulkan.

 

Jestem ciekawa jak Ty radzisz sobie ze złością?

 
 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *